BIP
Komisje i nauczyciele
Uczymy zawodów
| mgr Paweł Korzeń |
|
|
|
| Wpisany przez P. Korzeń | ||
| poniedziałek, 10 listopada 2008 18:18 | ||
|
Obraz młodzieży w świecie edukacji i popkultury. Przyszłością każdego społeczeństwa jest jego młode pokolenie. Ono realizując się w życiu społecznym, zapewni byt i bezpieczeństwo tym, którzy już spełnili swoje role. Aby zapewnić sobie taki stan rzeczy społeczeństwo posługując się rodziną, szkołą, kościołem „naciska” i „nagina” młode pokolenie, by spełniło pokładane w nim nadzieję. Stopień owego nacisku jest różny w różnych krajach. Ale cel pozostał jeden – młody, wykształcony i przystosowany społecznie. Takie pojęcie rzeczy byłoby jednak bardzo proste i trywialne. Młode pokolenie podlega jeszcze innym procesom wytworzonym przez społeczeństwo i absurdalnie przez to społeczeństwo w młodym pokoleniu zwalczane. Kultura popularna, którą stworzyli rodzice, stała się bronią obosieczną. Obok wyniesionej na ołtarze edukacji, pojawiła się cicho wchodząca do domów inna płaszczyzna socjalizacji - ‘kultura instant”.To ona przejęła siłę i znaczenie tradycyjnych wzorców kulturowych i tworzy nową tożsamość pokolenia przyszłości.Aby jednak wyjaśnić owo zjawisko, należałoby jednak zanalizować wzajemne relacje pomiędzy młodzieżą, edukacją i społeczeństwem.Jakże trudno dzisiaj młodzieży uwierzyć w jedną PRAWDĘ. PRAWDĘ płynącą z ust nauczycieli, rodziców, duchownych. Przez wieki, usankcjonowane przez tradycję i wiedzę treści były niepodważalnymi prawdami wykładanymi w instytucjach zajmujących się młodym człowiekiem. Wyposażony w aparat pojęciowy, treściowy, moralny szedł i zdobywał świat, tworzył go zgodnie z ustalonym porządkiem. Dzisiaj bogactwo kulturowe świata i paradoksy ludzkości rozbijają tarczę wykutą przez pokolenia nauczycieli i wychowawców. Tysiące sprzecznych ze sobą prawd rywalizuje o miano tej NAJPRAWDZIWSZEJ. Tysiące prezentacji i reprezentacji krzyczy do młodego człowieka „to ja jestem obiektywny”. Białe, czarne, żółte i kolorowe. Kanon i różnica, totalne i fragmentaryczne, lokalne i globalne, intelektualne i powierzchowne, wolne i zniewolone, relatywne i fundamentalne, popularne i elitarne. To wszystko atakuje naraz!!! Jak my mamy odnaleźć się w tym świecie, a co dopiero młody człowiek??? I wreszcie dochodzi do granicy światów. Pierwszy to świat ułożony i uporządkowany, posłuszny. Drugi świat zbuntowany; wszystko, co można w nim dostrzec to konteksty, fale, które nakładają się tak szybko, że ich granic nie można wykreślić. I staje człowiek pokolenia X i nie wie, nie może się zdecydować…Dlaczego wszyscy mają do Niego pretensje? Dlaczego jedni Go kochają (reklamy) inni ganią (szkoła)??? Odpowiedzi nie należy szukać w nim, ale w sposobie przygotowania go do konfrontacji z tymi światami. Niebagatelną rolę w ukształtowaniu młodego człowieka mają instytucje oświatowe. Choć ich funkcją jest wspomaganie rodziny w wychowaniu, to jednak ta rola jest często drugorzędna. W globalnej wiosce, jaką jest Ziemia, każda chata ma swój system nauczania. To zróżnicowanie wynika z przyczyn ekonomicznych, politycznych, społecznych i religijnych. Ale wymagania wobec młodzieży wszędzie są takie same. Analizując oczekiwania i możliwości edukacyjne w różnych krajach dojdziemy do paradoksalnych wniosków. W większości krajów nowe pokolenie ma postawioną poprzeczkę bardzo wysoko, ale możliwości jej przekroczenia wyznaczają subiektywne granice. I tak we Francji jest to szeroko rozpowszechniona selekcja uczniów, polegająca na eliminowaniu i spychaniu „gorszych” na coraz niższe szczeble certyfikatów i dyplomów. „Chłodzenie ambicji” jest praktyką rozpowszechnioną, przed, którą nie potrafi obronić się, ani uczeń ani rodzic. Co ciekawsze do osławionych i elitarnych grandes ecole dostają się uczniowie z rodzin o wysokim statusie społecznym lub ekonomicznym.I tak już na początku drogi życiowej młodzież we Francji spotyka się reprodukcją nierówności społecznych. Selekcja jawna i tajna, egzaminacyjna i pozaegzaminacyjna jest bronią demokratycznego społeczeństwa w walce o niedemokratyczne zróżnicowanie szkoły. O wiele lepiej przedstawia się start młodzieży w zróżnicowanej kulturowo Szwajcarii, która zreformowała swoje szkolnictwo i odnosi już pierwsze pozytywne efekty tych posunięć. Młodzież w tym kraju ma szerokie możliwości zdobywania wykształcenia zgodnie z własnymi możliwościami. Autonomię szkoły gwarantują przepisy kantonalne. Naczelnym celem edukacji szwajcarów jest aktywne wspieranie przez szkołę i rodziców dążeń dziecka do jego dojrzałej osobowości, samodzielności i odpowiedzialności. Takie ujęcie integralności osobowości dziecka daje pewną gwarancję znalezienia się we współczesnym świecie pseudokultury i obiektywnego spojrzenia na to, co go otacza. Miernikiem zaś pracy nauczyciela jest nie tyle stan opanowania przez jego treści nauczania, ile poziom zaufania do niego i zadowolenia z procesu uczenia się. Te tezy propagują szwajcarskie szkoły wolne, nastawione na rozwój pojedynczego dziecka jako jedynej, niepowtarzalnej istoty. Tu młode pokolenie ma szanse na sprostanie społecznym oczekiwaniom. Rzecz się ma o wiele gorzej w Chinach, w których młodzież jest poddana z jednej strony naciskowi ideologicznemu, z drugiej zaś ekonomicznemu. Takie ujęcie istoty rzeczy powoduje, że system wymusza na młodzieży zmiany mentalnościowe. Młody Chińczyk by osiągnąć status studenta musi przejść tzw. „czarny lipiec”, czyli czas egzaminów wstępnych. Jednocześnie żyje on pod ogromną presją, ze świadomością, że na każdych 100 zdających 95 odpadnie. Do tego jeszcze dochodzą inne czynniki takie jak: status ekonomiczny, przynależność partyjna, region pochodzenia. Jeśli Chiny będą podążać w kierunku zmian rynkowych, zachowując obrany kierunek przemian, to nie da się już zatrzymać powiększającego się rozwarstwienia społeczeństwa. Równocześnie tworzyć się będą coraz większe przepaści pomiędzy bogatymi regionami szybkiego rozwoju gospodarczego oraz ogromnymi obszarami nędzy i analfabetyzmu. Dzisiaj w Chinach zauważa się niepokojące zjawisko „choroby dyplomowej”, a więc edukacji nastawionej i zorientowanej głownie na egzaminy, a nie na rozwój osobowości. Ten przykład jest argumentem na potwierdzenie tezy, że paradoksalnie społeczeństwo, które ma stworzyć warunki rozwoju osobowości młodego człowieka, tę osobowość zabija. Ten kierunek może doprowadzić do sytuacji „egzaminacyjnego piekła”, z którego nie będzie już odwrotu. Tak jak we Francji tak i w Chinach, instytucje oświatowe zamiast integrować młodych ludzi w system edukacyjny, pełnią raczej funkcję „wykluczającą”, bowiem osoby, którym nie powiodło się w egzaminacyjnej konkurencji uważane są za „gorsze”. Jak pisze Changhai, „ściany wokół instytucji kształcenia wyższego oddzielają je od społeczeństwa, a jest wyizolowanych we własnych wieżach z kości słoniowej. Młodzież chińska jest wobec takich faktów nastawiona tylko i wyłącznie na zdobywanie certyfikatów i dyplomów poprzez różnego rodzaju testy i egzaminy, po to by wejść do owych wież i spełnić społeczne oczekiwanie, zatracając siebie… Dlatego nie ma się, czemu dziwić, iż dzisiejsza młodzież zaczyna zatracać nie tylko siebie, ale nawet poczucie rozróżnienia i oceny otaczającego ją świat. Skoro system edukacji staje się paradoksalny młody człowiek szuka normalności. Tę normalność w społeczeństwie postmodernistycznym dają mass media. Poprzez stopniowy proces młody człowiek dochodzi do punktu nierozróżnialności. Co to znaczy? Reprezentacja rzeczywistości ( np. w telewizji), będąca w założeniu lustrem odzwierciedlającym świat, staje się światem samym w sobie wytwarzając zachowania i wartości, które dla młodzieży są szalenie atrakcyjne. Stworzona przez reklamę hiperrzeczywistość wciąga młode pokolenie w subtelny świat luzu. Młody człowiek powoli zatraca poczucie rozrróznienia pomiędzy tym co realne i wartościowe, a tym co wirtualne i plastikowe. Ciekawym przykładem takiego stworzonego świata, jest reklama Coca-Coli i Pepsi-Coli. To mistrzowie we wprowadzaniu zdezorientowanego, młodego człowieka w upozorowany świat stylu i imagu, gdzie „rzeczywiste życie” jest zastępowane bąbelkową iluzją. Odbiorca tych przekazów ma odnosić wrażenie, że w tym świecie zdominowanym przez nieprawdę, tylko popularny soft drink jest „rzeczywisty”. Młody człowiek wchodzący w kontakt z reklamą i jej produktem ma uczynić z niego kogoś niepowtarzalnego. Picie Coca-Coli i Pepsi jest i staje się zarazem „ekstremalnym” przeżyciem. młode pokolenie sięga po produkty nie dla tego bo ich potrzebuje, ale dlatego że w ich mniemaniu stają się wyznacznikiem i manifestacją osobowości. Okazuje się, że dla wielu młodych ludzi największą satysfakcję i spełnienie pragnień jest wypicie w gorące popołudnie puszki zimnej coli. W kiper rzeczywistości telewizji i reklam, młodzież, pozbawiona podstaw konstruowania stabilnej tożsamości, posiada ambiwalentny stosunek do życia. Skoro życie staje się Matriksem, to młody człowiek tylko podejmuje te grę. W rezultacie życia nie należy brać na poważnie. Strategia wobec życia, którą przyjmuje młodzież opiera się na założeniu „nigdy nie odbieraj sobie przyjemności w imię jakiejkolwiek przyczyny, ideologii lub przyczyny. Świat ma tylko takie znaczenie dla młodego człowieka o ile on mu nada takie znaczenie. Cóż za przerażająca prawda. Ale niestety to wszystko dzieje się za naszym przyzwoleniem. Massmedia, które są społecznym wytworem zniszczyły rzeczywiste różnice i znaczenia. O ile starsze pokolenie nie dało się wrzucić w ten worek, o tyle młody człowiek wchodzi do niego nawet nie zauważając specjalnie różnicy. Najbardziej przerażające jest chyba fakt fascynacji młodzieży powierzchownością i i brakiem treści. a to powoduje że rzeczywistość staje się niczym więcej, jak tylko zestawem cytatów, zmienną grą tego co trywialne, życiem w natychmiastowości. Owa natychmiastowość jest skrzętnie wykorzystywana przez koncerny poprzez kreację ”Pokolenia X” i „X-treme”. Młodzież ma się stać skomercjalizowanym społeczeństwem, kultywującym alternatywny etos kosmopolitycznego hedonizmu, co wyraża się raczej pogardą dla obowiązujących zasad niż postawą buntu. Najważniejszą zasadą jest przyjemność, która spełnia się w akcie sięgnięcia po produkt. Pokolenie X, która już jest kategorią socjologiczną paradoksalnie pojawiło się jako wyraz buntu młodych ludzi wobec społeczeństwa konsumpcyjnego. To pokolenie dwudziestokilkulatków pozbawione złudzeń, obojętne, pasywne i nieufne. To armia młodych, która poszukuje przyjemności w natychmiastowości, wielbiąca cynizm i egocentryzm. X nie pragną żyć w społecznej karuzeli walki o status i korzyści materialne, choć mogą posiadać wykształcenie i zawód. Ludzie ci po prostu nie chcą wchodzić w to, co narzuca im społeczeństwo. Nawet praca z zasady nie może im dać żadnej przyjemności. Iksy nie żyją w świetle rozwoju ekonomicznego, oni żyją w cieniu niebezpieczeństwa recesji gospodarczej. Ludzie tej generacji są całkowitym zaprzeczeniem pokolenia ich rodziców, co staje się źródłem frustracji tych ostatnich. Wszystko staje się kontrastem – zdobycze rewolucji seksualnej i strach przed AIDS, prestiżowa uczelnia i bezrobocie, kariera – niepewność jutra w firmie…itd. Społeczeństwo wymagając od młodego człowieka przystosowania stworzyła McJoba czyli człowieka młodego plikiem dyplomów, skazanego na nisko płatną, mało prestiżową i pozbawioną przyszłości pracę. Są, więc X-y nowym, skazanym na niepowodzenie pokolenie żyjącym w cieniu rozwodów rodziców, falami bezrobocia, życia powierzchownego zabijającego myślenia i okrutnie spadającym zaufaniem do instytucji politycznych i społecznych. To bezcelowe życie prowadzi się jak w reklamie, od scenki do scenki, bez większych związków. Przypadkowe spotkania, związki, seks…banalność dnia codziennego. Ciekawie na tym etapie plasuje się Polska. Okazuje się, że polski nastolatek nie neguje konsumpcyjnego stylu życia, a tylko fascynuje się amerykańskim stylem bycia prezentowanym przez reklamówki największych koncernów (Pepsi). Choć w społecznej percepcji mają one wymiar pozytywny, to jednak w spożywaniu konkretnych produktów, młodzi Polacy mają różne opinie, amerykanie tutaj są raczej bezkrytyczni. Może to dowód na to, że polska młodzież jest dojrzalsza??? Może to jej wewnętrzny sprzeciw na homogenizację świata??? W świecie, w którym wszystko jest zmienne i relatywne, naszym nastolatkom nie żyje się najlepiej??? W przeszłości młodym ludziom szybko uzmysławiano, „kim wolno jej być, a kim nie”. Granice tożsamości były jasno wykreślane, a gdy jednostka nie mieściła się w nich, wówczas była „wykluczana”- stawała się „gorszym Innym”. Współcześnie ma się wrażenie, że dyscyplinowanie polega na wpajaniu przekazu „nie istnieją granice tożsamości – możesz być każdym jednocześnie”. Do młodzieży płynie przekaz, że heteroseksualizm jest tylko jednym z możliwych do przyjęcia stylów. Młodzież postrzega siebie wyłącznie w kategoriach obiektów seksualnych, co prowadzi do stopniowej destrukcji więzi międzyludzkich i gloryfikacji homoseksualizmu. Proces odwrócenia ról szczególnie można zaobserwować w reklamach perfum. W przekazach tych młodzież może dojrzeć dezintegrację męskości i kobiecości. Jako że zapach jest dzisiaj bardzo ważnym składnikiem młodego człowieka (taki przekaz płynie z reklam), może się on dowiedzieć, że świat otaczający go jest monolityczny. Mężczyzna może przybrać cechy kobiece i nie mieć z tego powodu żadnych kompleksów, to samo tyczy się kobiet. Jak destrukcyjny ma to wpływ na pokolenie, wystarczy przyjrzeć się dużym imprezom typu „love parade”. Młodzież, która nie jest przygotowana na atak inteligentnych speców od manipulacji, jest bombardowana wizją szczęśliwych biseksualistów, którzy tak naprawdę są szczęśliwi tylko, dlatego że zerwali wszelkie więzy i przekraczają wszelkie granice. Okazuje się, że w XXI wieku wysiłki młodych ludzi nie zmierzają do kształcenia własnej osobowości, ale do zniesienia dysonansu pomiędzy tym, czym ich obdarzyła natura, a oczekiwaniami społecznymi ( często fałszywymi i wirtualnymi). Młody człowiek ma do czynienia z ciągle zmieniającym się kryterium ideału piękna. Kreowanie coraz to nowych image ma na celu wywołanie poczucia własnej nieadekwatności. Strój, zapach, makijaż stają się substytutami i krystalizacjami obowiązującego stylu życia. W XXI wieku odpowiedzią na to, kim jesteś jest zapach perfum, jakich używasz… żałosne? ale czy nieprawdziwe? Młode pokolenie ulega coraz większemu zdezorientowaniu. Kryteria biologiczne kobiety i mężczyzny są tylko zmiennymi. Kultura to tylko zmienna fragmentaryczna, w której każdy szuka swojej natychmiastowości. A to wszystko stworzone przez społeczeństwo, dla niego i przeciwko niemu. Destabilizacja i decentralizacja tożsamości dotyczy wszystkich aspektów życia młodej kobiety i młodego mężczyzny. To rodzi frustracje, bunt, gniew, ale i depresję, zniechęcenie, obojętność. Na źródła budowy własnej tożsamości mają też wpływ nowe technologie. Młodzi ludzie mają świadomość uczestniczenia w rewolucji informatycznej na niespotykaną dotąd skalę. Skurczenie się czasu i przestrzeni doprowadziło do zjawiska nazywanego „kulturą instant”, której symbolem jest „fast food, fast sex, fast car”. Fast food to kuchenka mikrofalowa, rozpuszczalna kawa, gorący kubek, Mc Donalds i Coca-Cola (jako forma natychmiastowej skondensowanej przyjemności). Fast sex to natychmiastowa satysfakcja seksualna, której egzemplifikacją jest , czyli „instant sex” bez zobowiązań i zaangażowania emocjonalnego. Fast car to symbol kurczenia się czasu i przestrzeni. Jak uważa Z. Melosik, kultura typu instant cechuje się „natychmiastowością” komunikacji: fax, email, MTV, CNN. Innym dobrym przykładem jest chirurgia plastyczna oraz supermarket i Internet. Młody człowiek w natłoku informacji musi ciągle zmieniać swą tożsamości by być trendy i cool. „Niestabilny przekaz” formułuje „niestabilne tożsamości”, dlatego coraz trudniej uzyskać jednoznaczny styl życia. Jeszcze trudniej egzekwować go. Pokolenie młodzieży pogrąża się w ciągłym neurotycznym poszukiwaniu nowości i wrażeń, po to by natychmiast osiągnąć przyjemność i gratyfikację. To główna idea konsumpcji i „nowej kultury”. Łatwy dostęp stworzył nowe dzieło „globalnego nastolatka”. „Globalny nastolatek” ocenia osoby na podstawie symboli i praktyk przynależnych „kulturze instant”. Wzajemna ocena opiera się głównie na podstawie gadżetów. Ważnym kryterium jest znajomość języka angielskiego. Posiadanie komputera, emaila jest rzeczą naturalną. To ludzie, którzy spędzają wolny czas w modnych i popularnych miejscach typu KFC czy Pizza Hut, chodzą do multipleksów i centrów handlowych. Wypoczywają w modnych miejscach, uczęszczają na „modne imprezy”, czytają modne czasopisma i oglądają modną TV- MTV albo VIVĘ. I nie jest nadużyciem wyraz „modny”, bo w „kulturze instant” wszystko musi być modne…Współczesny nastolatek nie ma potrzeby być członkiem społeczności lokalnej, narodowej, etnicznej, państwowej czy kontynentalnej. On chce być nastolatkiem globalnym, czującym się świetnie w Paryżu, Warszawie, Tokio czy Sydney. Wszędzie chce mieć to, do czego przyzwyczaiła go kultura konsumpcji. Czas i przestrzeń dla współczesnej młodzieży ma wymiar raczej symboliczny, a już na pewno nielinearny. Tym bardziej, że zamyka się on często u nastolatka w telefonie komórkowym. Dzięki temu „globalny nastolatek” nie czuje się samotny. Mimowolnie zabiera ze sobą rodzinę, przyjaciół. Telefon komórkowy dla współczesnej młodzieży to niemalże bóstwo. Im nowszy model, tym większy prestiż jego posiadacza. Dzięki temu ów posiadacz jest jednocześnie dostępny dla wszystkich, ale skutecznie może skryć się poprzez prostą funkcję „wyłącz”. Tworzy to z jednej strony atmosferę dostępności i paradoksalnie intymności. Młody człowiek z telefonem komórkowym ma władzę i kontrolę nad tym, z kim, gdzie i kiedy się komunikuje. Telefon komórkowy świetnie wpisał się w image nowego pokolenia. Poprzez znak i symbol, tworzy natychmiastową przyjemność i spełnia narcystyczne oczekiwania młodzieży. Telefon to marzenie, pragnienie i fantazja. Chyba nigdy dotąd przedmiot nie był takim uwielbieniem dla młodych ludzi jak dzisiaj. Nie ulega wątpliwości, że w kulturze współczesnej występuje trend na nabywanie przedmiotów, rzeczy konkretnej marki, – bowiem jak uważa Rich Ling – np. odzież, telefon, buty odzwierciedlają osobowość człowieka lub grupową przynależność, przez co pełni w społeczeństwie rolę statusu ekonomicznego, politycznego. Przedmioty te mają spełniać rolę wyznacznika statusu materialnego jej posiadacza oraz być symbolem (nieosiągalnego) luksusu dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na ich zakup. To, co wyróżnia współczesną młodzież to „kult adrenaliny”. Przejawia się on w fascynacji sportami ekstremalnymi ocierającymi się często o śmierć. Extremalność ma dostarczyć w możliwie najkrótszej chwili jak największej dawki emocji i przyjemności. Bo życie ma być przecież pasmem przyjemności. Przyjemność i natychmiastowa gratyfikacja to coś, co wciąga współczesne, młode pokolenie. Kultura instant ciągle przestrzega przed przestarzałością. Młody człowiek ciągle poszukuje nowych, coraz bardziej niebezpiecznych form, by tylko być trendy. Stan niepokoju, wywołany przez przestarzałość staje się stanem normalnym. Neurotyczny bieg w poszukiwaniu ciągle nowości….Niemodne staje się zdziwienie, zaskoczenie. Ginie granica, wszytko jest dozwolone, „wszystko staje się wszystkim”. Wydaje się, że to powinno stwarzać niepokój, brak bezpieczeństwa….W rzeczywistości tak nie jest. Większość młodych ludzi doskonale socjalizuje się w „kulturę niepewności” czując się w niej „jak w domu”. Okazuję się, że aby żyć trzeba maksymalizować swoje doznania – niczego nie można nie można rezygnować, należy wszystkiego spróbować, żyć chwilą i nie myśleć o konsekwencjach, doświadczać coraz więcej, żyć pragnieniem nadzwyczajnych wydarzeń i niecodziennych sytuacji. Taki stan rzeczy został wywołany przez społeczeństwo…niestety. Reasumując należy zwrócić uwagę na ciężką sytuację współczesnej młodzieży. Wysoko postawiona poprzeczka, brutalny atak popkultury i konsumpcjonizmu, niewydolna edukacja powodują ucieczkę młodego pokolenia do hiperrzeczywistości, której nie mogą zrozumieć rodzice. Zdziwienie i zaskoczenie, przychodzi dosyć późno, oby nie za późno jak w sztuce „Norway.Today”, w które dwaj młodzi ludzie, Norweg i Austryjaczka umawiają się przez Internet na wspólne samobójstwo nie widząc sensu życia w pustym otaczającym ich świecie powierzchowności, nieprawdy i plastiku. Dzisiejsze młode pokolenie jest mocno zagubione. ale jakie będzie następne…
Moje Hobby
|
||
| Poprawiony: wtorek, 13 października 2009 12:16 |

mgr P. Korzeń





